Wywiad z Gubernatorem Zakarpacia

Wałerij Łunczenkо – nowo mianowany Przewodniczący Zakarpackiej Obwodowej Administracji Państwowej. Skomentować bieżącą sytuację polityczną w Ukrainie poprosił go Janusz Kowalczyk. Rozmowa w Użgorodzie odbyła się 20 marca 2014 r.

 JK: Proszę o ocenę sytuacji politycznej i społecznej w regionie.

 –  Ogólnie rzecz biorąc, sytuacja polityczna i społeczna na terenie obwodu jest stabilna. Pojawiają się pewne konflikty wynikające z nowych nominacji kadrowych w organach wykonawczych nowej władzy, ale to naturalne, gdyż nie jest możliwe spełnienie oczekiwań wszystkich obywateli, bez wyjątku. Poszukujemy decyzji kompromisowych, dążymy do prawy stosunków pomiędzy wszystkimi siłami politycznymi obwodu, pracujemy nad polepszeniem wskaźników gospodarczych i społecznych regionu.

JK: Jaki jest stan relacji międzyetnicznych w obwodzie? Czy istnieją może jakieś konflikty?

 – Obecnie ich nie ma. Mamy nadzieję, że przedstawiciele wszystkich organizacji pozarządowych mają na tyle zdrowego rozsądku, aby nie prowokować i nie rozpalać nieuzasadnionych konfliktów etnicznych. Przecież Zakarpacie jest obszarem wielonarodowościowym i wielokulturowym, będącym zawsze przykładem tolerancji, wzajemnego zrozumienia i przyjacielskich stosunków łączących przedstawicieli wszystkich narodowości, które zamieszkują tu od wieków.

JK: Jak Pan ocenia politykę Federacji Rosyjskiej w odniesieniu do Ukrainy?

 – Jestem przeciwny polityce i agresywnym działaniom Federacji Rosyjskiej. Jeszce długo przed tym, zanim Rosja rozpoczęła swoją interwencję na Ukrainie, zdecydowanie potępiałem działania tego kraju w stosunku do naszego państwa. Uważam że cała demokratyczna wspólnota światowa, jaka obserwuje zuchwałe poczynania agresorów, powinna odpowiednio zareagować i nałożyć sankcje wobec Federacji Rosyjskiej.

 JK: A jak Pan ocenia politykę Rzeczpospolitej Polskiej wobec Ukrainy?

 – Rzeczpospolita Polska jest jednym z niewielu krajów partnerskich na Zachodzie, który aktywnie lobbuje i broni interesów społeczności ukraińskiej. Niezmiernie szanujemy i cenimy stanowisko Polski, gdyż jest to nasz prawdziwy sojusznik i partner w naszym dążeniu do demokratycznej drogi rozwoju kraju i  członkostwa w Unii Europejskiej.

JK: Jakie jest, Pańskim zdaniem, stanowisko mniejszości rosyjskiej w obwodzie zakarpackim odnośnie sytuacji na Krymie?

 –  Wydaje mi się, że każdy mieszkaniec zarówno obwodu zakarpackiego, jak i całej Ukrainy udziela sobie stosownej oceny działań podejmowanych ze strony Federacji Rosyjskiej. Myślę, że takich działań nie można popierać, ponieważ jesteśmy jednolitym i suwerennym krajem, który nie może dzielić się na części. Zarówno na zachodzie, jak i na wschodzie naszego państwa Rosjanie żyją pokojowo i harmonijnie, nic im nie zagraża. To zaś, co rozpowszechniają rosyjskie prorządowe media jest kompletną bzdurą i prowokacją rosyjskiego reżimu.

JK: Jak przedstawia się perspektywa współpracy transgranicznej obwodu zakarpackiego z Rzeczpospolitą Polską?

 – Cenimy sobie fakt, iż nasz obwód ma możliwość sąsiadowania z regionami czterech państw europejskich – Słowacją, Węgrami, Rumunią oraz Polską. W relacjach ze stroną polską mamy wieloletnie doświadczenie w różnych branżach – gospodarce, edukacji, kulturze, turystyce, oraz ciekawe zamierzenia w planach. Na przykład, bardzo byśmy chcieli realizować projekt połączenia transportowego obwodu zakarpackiego z Polską. Zdajemy sobie sprawę, że projekt ten jest dosyć ambitny, jako że nasze granice leżą w terenie górzystym, a to utrudnia jego realizację w najbliższym czasie. Ale są to realne plany na przyszłość. Jestem przekonany, że przed Ukrainą i Polską ścisła współpraca i wielkie perspektywy.

Rozmawiał: Janusz Kowalczyk