Wolontariat: tu się zaczynają nowe doświadczenia

Wolontariat: tu się zaczynają nowe doświadczenia

Wolontariat europejski w ramach programu «Młodzież w działaniu» daje młodzieży z całej Europy możliwość realizacji długotrwałych projektów za granicą i pomocy organizacjom pozarządowym.

Ukraińcy często korzystają z tej możliwości – to świetna okazja, aby spędzić kilka miesięcy w innym środowisku kulturowym, nauczyć się języka i zdobyć doświadczenie bez poniesienia wydatków. W poprzednim artykule opublikowaliśmy wrażenia po rocznym wyjeździe Jany Ramskiej.

W tym – wrażenia jej «następczyni» Oksany Cymbaluk, która obecnie pracuje w lubelskiej Fundacji Duchowej Kultury Pogranicza.

W Łucku Oksanę często można było zobaczyć z aparatem fotograficznym – jest ona jedną z założycieli projektu «Twarze Łucka», który w sieciach społecznościowych publikował zdjęcia ze zwykłymi i znanymi mieszkańcami Łucka. W czerwcu Oksana została wolontariuszką EVS. To była świadoma i przemyślana decyzja: «EVS-em interesowałam się od dawna. Być może wcześniej jeszcze nie byłam do niego przygotowana i dopiero w roku 2013 miałam okazję wyjechać na rok do Polski. Chciałam zdobyć nowe doświadczenie, wrażenia, podróżować, zobaczyć jak żyje się w Unii Europejskiej, nauczyć się języka i robić to co lubię najbardziej – fotografować. Dzisiaj mam to wszystko».

Na dodatek Oksanie udało się zmienić początkowe nastawienie do Lublina. Po pierwszym przyjeździe do tego miasta, Oksana opowiadała znajomym, że za żadne skarby nie chciałaby tu zamieszkać. Po pięciu miesiącach, relacje z Lublinem się naprawiły: «Prawie polubiłam Lublin. Jest taki jak Łuck – mały, przytulny, wszyscy znają się nawzajem. Odbywa się tu tyle wydarzeń kulturalnych, że nie da się wszystkiego prześledzić. Myślę, że Lublin jest dobrym miejscem startu dla życiowej wędrówki po Europie».

W Lublinie Oksana postanowiła rozwijać pasję fotograficzną oraz temat rozpoczęty w «Twarzach Łucka». Tak powstał projekt «Twarze Lublina»: «Pokazuję, że miasto ma wiele ciekawych twarzy i ludzi, którzy mają coś do powiedzenia poprzez słowa oraz emocje na zdjęciu. Chcę po prostu pokazywać utalentowane osoby i w taki sposób inspirować innych do pracy nad sobą, zachęcać do wiary w siebie i we własne możliwości. «Twarze Lublina» – to opowieści ludzi, którzy są związani z rozwojem Lublina w zakresie kultury, działalności pozarządowej, dziennikarstwie, sporcie. To są konkretne osoby, które pracują nad wizerunkiem miasta. Aby szerzyć ideę «Twarzy Łucka» postanowiłam prawie nie zmieniać stylu zdjęć, a teksty prezentujące każdego uczestnika także mają konkretną strukturę, wszystkie odpowiadają na te same pytania».

Na zakończenie wolontariatu Oksana planuje organizację wystawy zdjęciowej. «Projekt ma logiczne zakończenie i, mam nadzieję, pozostawi dobry ślad w historii kultury Lublina» – opowiada fotograf.

Oprócz projektu, Oksana uczestniczyła w organizacji festiwalu «Ukraina w Centrum Lublina». Na co dzień – uczy się polskiego, uprawia sport, robi zdjęcia, poznaje nowych ludzi, szuka siebie na nowo, pomaga Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza «w robieniu dobrych spraw dla Ukraińców i Polaków w Lublinie».

Ponieważ Lublin jest miastem wielokulturowym, a Ukraińcy są jego znaczącą częścią, Oksana poznała tych, którzy zamieszkali w Lublinie na dłużej. Szczególnie pomógł w tym festiwal «Ukraina w Centrum Lublina» zorganizowany na początku listopada. Obecnie ukraińska wspólnota uważnie śledzi wydarzenia na Euromajdanie oraz samodzielnie organizuje akcje protestu. «W Lublinie byłam na dwóch manifestacjach. Lubelscy studenci szybko zareagowali na to, co się wydarzyło na Ukrainie i zorganizowali swoje akcje. Na ostatniej, największej manifestacji, pojawił się Prezydent Miasta Lublin Krzysztof Żuk. Myślę, że mimo tego, że jesteśmy daleko od centrum wydarzeń, powinniśmy organizować demonstracje i w ten sposób okazywać sprzeciw czynnym władzom ukraińskim».

Wolontariat stwarza nowe możliwości oraz pomaga lepiej poznać siebie samego. Oksana świetnie to zrozumiała, wyjeżdżając wcale niedaleko od rodzinnego domu: «Kiedy wychodzisz poza własną strefę komfortu, zaczyna się nowe doświadczenie, zaczynasz myśleć zupełnie inaczej, szczególnie, jeśli dopiero zaczynasz samodzielne życie. Tym, którzy nie chcą na razie kontynuować nauki lub zaczynać pracę, EVS daje unikalną możliwość zatrzymaniać się na granicy dzieciństwa i dorosłości. Tu nie da się zostać trybikiem w korporacyjnej maszynie, nic nie będzie ograniczało kreatywności. Nie żalisz się tutaj na nic, a widzisz, że wszystko zależy jedynie od ciebie. Wszystkim, którzy rozważają zostanie wolontariuszem EVS polecam nabrać dużej ochoty na wyjazd, postawić przed sobą konkretne cele i je osiągać! Powodzenia!»

Olena SEMENIUK

Artykuł pochodzi z http://monitor-press.com/pl/europejski-format/euroregion-bug/1398-wolontariat-tu-si-zaczynaj-nowe-do-wiadczenia.html