Wizyta Arcybiskupa Większego Światosława Szewczuka, Zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego

W dniach 27-29 czerwca 2013 r. z wizytą przebywał w Polsce Arcybiskup Większy Światosław Szewczuk, Metropolita Kijowsko-Halicki, Patriarcha Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

Pielgrzymka miała na celu udział w centralnych obchodach 1025-lecia chrztu Rusi Kijowskiej w Polsce, a także podpisanie polsko-ukraińskiej deklaracji o pojednaniu w 70-tą rocznicę Tragedii na Wołyniu.

Lublin

Pod czas odwiedzin Lublina abp Szewczuk wraz z Metropolitą Lubelskim abp Stanisławem Budzikiem złożyli wieniec i zapalili znicze na płycie pod pomnikiem Walki i Męczeństwa na Majdanku, upamiętniającym ofiary zbrodni, jakiej dokonali w tym miejscu hitlerowcy. Po tym delegacja udała się pod obelisk ze słowami bł. Emiliana Kowcza, zwanego „proboszczem Majdanka”, gdzie również zapalono znicze i wspólnie modlono się za wszystkie ofiary Majdanka. „Oczyść naszą pamięć od bolesnych wydarzeń, jakie doświadczyły nasze narody. Ulecz zranione niesprawiedliwymi krzywdami nasze serca, wylewając na nie balsam przebaczenia i podaruj nam łaskę pojednania i wzajemnego przebaczenia, umocnij w nas wiarę i zdolność zachowywania Twoich przykazań” – modlił się abp Szewczuk.

Następnie w katedrze lubelskiej, modlono się za śp. abp. Józefa Życińskiego. Kilka lat temu, zmarły w 2011 r. metropolita lubelski, przywołując pamięć bł. Emiliana Kowcza powiedział o nim: „To był ktoś, kto w czasach wyjątkowej pogardy dla człowieka potrafił tego człowieka kochać, potrafił dawać świadectwo godności i nie zrażał się, kiedy samotnie szedł naprzeciw świata. Jego samotność jest dla nas wszystkich lekcją, byśmy nie bali się samotnych wędrówek w świadectwie tych wartości, które płyną z Ewangelii”.

Warszawa

Tego dnia po południu w Warszawie została odprawiona uroczysta panichida – nabożeństwo za zmarłych – w 70-tą rocznicę zbrodni wołyńskiej. W cerkwi greckokatolickiej pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny abp Światosław Szewczuk, skierował prośbę o przebaczenie do Polaków, którzy stracili bliskich na Wołyniu w 1943 r.

W liturgii, sprawowanej z inicjatywy i pod przewodnictwem abp. Światosława Szewczuka zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, wzięli udział przedstawiciele Episkopatu Polski i Ukrainy, prezydent Bronisław Komorowski, marszałkowie polskiego Sejmu i Senatu, Ambasador Ukrainy w RP oraz goście.

W modlitwie o spokój dusz „dzieci, kobiet i starców zamordowanych na Wołyniu i na innych ziemiach – Polaków, a także Ukraińców i przedstawicieli innych narodów – oraz tych, którzy zginęli w walkach zbrojnych, aby zostały im odpuszczone wszelkie winy” usłyszeliśmy słowa: „Boże duchów i wszelkiego ciała (…) wprowadź ich do miejsca kwitnącego, miejsca spokojnego, gdzie nie ma dostępu ból, płacz i szlochanie. Wszelki grzech, który został uczyniony słowem, albo czynem, albo w myślach – prosili dalej zgromadzeni – Ty, Boże dobry i kochający ludzi, odpuść im, bo przecież nie ma na ziemi człowieka, który żyjąc, nie dopuściłby się grzechu, bo tylko Ty Boże, Ty jedyny, jesteś bez grzechu, a Twoja prawda jest prawda wieczną, i Twoje słowo jest największą mądrością”.

Prezydent Komorowski w swym przemówieniu powiedział, że krew niewinnych, przelana na Wołyniu w 1943 r. jest „wyrzutem sumienia dla obydwu naszych narodów”. – Nie może jednak stać się posiewem nienawiści i źródłem nowych podziałów” – dodał.

Abp Szewczuk przypomniał słowa kard. Lubomyra Huzara, wypowiedziane w czerwcu 2001 roku, w obecności Jana Pawła II we Lwowie. Ówczesny zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego przeprosił za wszelkie krzywdy jakie synowie i córki tego Kościoła wyrządzili przedstawicielom własnego narodu i innych narodów.

„Dziś, w historycznej cerkwi warszawskiej, w obecności najwyższych władz Państwa Polskiego i hierarchii Kościoła Polskiego, pragniemy odnowić tę prośbę. Niech wespół z naszą modlitwą dotrą do każdej polskiej rodziny, która straciła bliskich z rąk moich rodaków – mówił abp Szewczuk. – Niech pomogą ukoić ból i stratę. I niech służą nadziei na lepsze dziś i jutro w relacjach pomiędzy naszymi narodami” – dodał.

Abp Szewczuk zaznaczył, że tę prośbę i nadzieję kieruje również do rodzin ukraińskich, które straciły bliskich z rąk Polaków oraz do rodzin innych narodowości.

Abp Michalik zacytował słowa z Ewangelii św. Jana: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą… Chrystus oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci” (1J 3, 16). „Chcemy w duchu pokory i w poczuciu winy przynieść przed Boży tron bolesny fragment historii naszych narodów w 70 rocznicę zbrodni wołyńskiej, wydarzeń, które pochłonęły dziesiątki tysięcy bratobójczych ofiar spośród Polaków na Wołyniu” – mówił. Podkreślił, że obejmują swoją modlitwą także Ukraińców, którzy zginęli za to, że nieśli pomoc Polakom a także sprawców zbrodni, aby Bóg okazał im miłosierdzie i miłość.

W liturgii również uczestniczyli: abp Jan Martyniak, metropolita przemysko-warszawski, abp Ihor Woźniak, metropolita lwowski, abp Wołodymyr Wijtyszyn, metropolita iwano-frankowski, abp Wasyl Semeniuk, metropolita tarnopolsko-zborowski, bp Włodzimierz Juszczak, biskup diecezji wrocławsko-gdańskiej ks. Eugeniusz Popowicz, wikariusz generalny archidiecezji przemysko-warszawskiej, o. Ihor Harasim OSBM – prowincjał Zakonu Świętego Bazylego Wielkiego w Polsce i ks. Stefan Batruch, proboszcz parafii greckokatolickiej w Lublinie.

Konferencję Episkopatu Polski reprezentowali, abp Józef Michalik, jej przewodniczący, abp Józef Kowalczyk, Prymas Polski, kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski i bp Marian Rojek, biskup zamojsko-lubaczowski.

Przedstawicielem rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Ukrainy był jej przewodniczący abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski obrządku łacińskiego.

28 czerwca odbyło się przełomowe wydarzenie – podpisanie wspólnej Deklaracji Kościołów rzymsko i greckokatolickiego w Polsce i na Ukrainie.

„Pragnę przeprosić Braci Polaków za zbrodnie popełnione w 1943 r.” – powiedział abp Światosław Szewczuk. W deklaracji wyraźnie został potępiony „skrajny nacjonalizm i szowinizm”, który był ideologią uzasadniającą czystki etniczne dokonane wówczas na Polakach. Ten skrajny nacjonalizm i szowinizm ustawiony został w dokumencie w jednym szeregu z totalitarnym komunizmem oraz nazizmem.

Abp Józef Michalik, wykazując ogromną wrażliwość uznał za słuszne, aby w imię prawdy poprosić Ukraińców o wybaczenie za „postawę tych Polaków, którzy wyrządzali zło Ukraińcom i odpowiadali przemocą na przemoc”. Przewodniczący Episkopatu podkreślił, iż ma świadomość, że pojednanie nie będzie możliwe, jeśli winy tylko jednej ze stron zostaną wykazane, nawet jeśli były one nieporównywalne. „Przebaczamy i prosimy o wybaczenie” – wybrzmiało głośno i zdecydowanie.

Deklarację kończą słowa „braterskiego pozdrowienia Braci Prawosławnych”. Pokazuje to, że dialog rzymsko-greckokatolicki nie jest skierowany przeciwko komukolwiek, ale że wypowiada ekumeniczną propozycję współpracy wobec prawosławia.

Górowo Iławeckie

Kolejnego dnia w Górowie Iławeckim na Warmii odbyły się uroczystości z okazji 1025-tej rocznicy Chrztu Rusi Kijowskiej. W Pontyfikalnej liturgii uczestniczył także nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore.

Zwierzchnik grekokatolików podziękował najpierw żyjącym z Polsce wiernym swego Kościoła za to, że zachowali i nadal pielęgnują wiarę i dziedzictwo swych przodków. Dodał, że Ukraińcy w Polsce obchodzą dziś „wielkie święto wiary i święto swej tożsamości”.

Abp Szewczuk w homilii powiedział: „tylko wierzący człowiek może kochać tego, kto nienawidzi” i na tym właśnie polega różnica pomiędzy poganinem a chrześcijaninem: „Poganin kocha tych, którzy są mu życzliwi, kocha interesownie, natomiast chrześcijanin potrafi kochać dlatego, że doświadczył osobiście miłości Bożej również wtedy, kiedy na to nie zasługiwał.”

„Jeśli nienawidzisz swojego wroga, to o wiele bardziej niszczysz swoja duszę, niż jego ciało” – ostrzegał. – Jeśli nosisz nienawiść w swoim sercu, to ranisz samego siebie nieustannie” – wyjaśniał i tłumaczył, że „przebaczenie jest lekiem, który leczy rany przeszłości”.

Na zakończenie apelował „aby postawa pogańska nigdy nie była obecna w naszych wspólnotach. Niech miłosierny Ojciec, przez swego Syna i z pomocą Ducha Świętego buduje i rozwija nasz Kościół”. Żyjącym w Polsce Ukraińcom życzył, „aby nigdy nie zabrakło miłości, którą będziecie się mogli dzielić, zawsze przebaczając i prosząc o przebaczenie”.

Abp Szewczuk pod czas swojej wizyty wielokrotnie powtarzał, że kiedy wyjeżdżał do Polski pytano go po co się tam udaje, na co odpowiadał, że „jedzie by bronić dobre imię Ukraińca w Polsce i dobre imię Polaka na Ukrainie, gdyż są to dwa chrześcijańskie narody, które potrafią przebaczać sobie wzajemnie i żyć w przyjaźni”.

Abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce powiedział, iż „Z satysfakcją przyjąłem fakt wspólnej deklaracji. Jest ona echem słów, które my chrześcijanie różnych obrządków modlimy się każdego dnia w Modlitwie Pańskiej: `Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom`” – dodał.