Rusłana Porycka: „Pod czas Dni Dobrosąsiedztwa poznajemy żywą kulturę sąsiada. Jest to arcyważne!”

Rusłana Porycka: „Pod czas Dni Dobrosąsiedztwa poznajemy żywą kulturę sąsiada. Jest to arcyważne!”

Na Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa przybył… „Harmyder”! To jest teatr-studio Łuckiego domu kultury. Aktorzy i aktorki pokazali na polskiej stronie festiwalu widowisko „Misterium miłości”, niesamowitych mimów, a także bawili publiczność prawdziwymi grami kozackimi i nawet uczyli tańczyć ukraińskie ludowe tańce. W przerwie pomiędzy ciekawymi występami teatru udało nam się porozmawiać z reżyserką teatru-studio Ruslaną Porytską. Między innym, ona opowiedziała o …

MISTERIUM MIŁOŚCI….

R.P.: Przedstawiliśmy pierwszą część naszego widowiska słowno-plastycznego „Misterium miłości”. „Słowno-plastyczne” oznacza, iż jest to zrozumiałe, mimo tego w jakim języku mówią ludzie. Ten spektakl juz był na Białorusi. Teraz planujemy przywieźć go do Estonii. W Ukrainie również pokazywaliśmy „Misterium miłości”, w Łucku, oczywiście, dla naszych widzów. Najwyższe wyróżnienie, które  dostaliśmy za przedstawienie – pierwsze miejsce i najlepsza reżyseria na festiwalu międzynarodowym. Jest to spektakl o miłości. Chyba do pierwszej części, która nazywa się „Medytacja Wiosną”, można dodać, że ona jest wybudowana na ukraińskich obrzędach, na znaczeniu kultury tradycyjnej, symbolizmie, uczuciach. Nie jest to rekonstrukcja, lecz nasze uczucia. Również tutaj można usłyszeć echo mitu autorskiego Lesi Ukrainki – znanej w swiecie  „Pieśńi lasu”.

… O PODOBIENSTWIE KULTUR…

R.P.: Kiedy dziewczyny przebrały się i wyszły na scenę, ludzie mówili: „o, rusałki!” I to mówili Polacy. Obraz ten jest bardzo zrozumiały – to jest po pierwsze, a po drugie, nasze kulture naprawdę są bardzo podobne. Wszystkie święta dochrześcijańskie mają wspólne korzenie. Różne są nazwy, pewne różnice w rytuałach, ale charakter – jeden. Oprócz „Mysterium miłości” „Harmyder” pokazał pantomimę od naszego mim-duetu. Jeszcze bawiliśmy się z Polakami w tradycyjne gry i zabawy tak, jak to robią u nas na Polesiu.

… O TYM, ŻE DLA „HARMYDERA” TE DNI DOBRĄSIEDZTWA NIE SĄ PIERWSZE…

R.P.: Jednego roku byliśmy współorganizatorami Europejskich Dni Sąsiedztwa. Był to Krzeczów-Krylów, ukraińska strona. Zorganizowałismy nawet mini-festiwal teatralny „Bez granic”. Była to taka mała inicjatywa teatralna, która była bardzo udana. Były emocjonujące spektakle, dostosowane do otwartej przestrzeni.

… O ZMIANACH W DNIACH DOBROSĄSIEDZTWA…

R.P.: Byliśmy wtedy po stronie ukraińskiej, to trudno mi ocenić.  Przechodzilismy na polską strone. Jest to zupełnie inna miejscowość, więc może tu inaczej wszystko zorganizowane. Zmian w jedną lub drugą stronę nie widzę. Wtedy było dużo gwiazd, jednak tutaj  i teraz atmosfera jest  bardziej serdeczna. Przynajmniej, tak mi się wydaję. Teraz akcent został postawiony na twórców ludowych, na spotkaniu ludzi, na ich obcowaniu ze sobą. Ludzie są bardzo mili. Niema tych, którzy reagują negatywnie lub napotyka się na mur niezrozumienia.

… O KULTUROWYM ELEMENCIE EDD …

R.P.: Taka okazja do wymiany międzykulturowej jest ważna. My poznajemy kulturę naszych narodów-sąsiadów, jest to naprawdę interesujące, mamy możliwość zobaczyć żywą kulturę. Spotykamy się tutaj, możemy komunikować się swobodnie, pomimo bariery językowej, ale możemy zrozumieć siebie nawzajem. Przekonujemy się, po drugiej stronie granicy mieszkają tacy sami ludzie, Europejczycy, którzy czasami wydają się takimi dalekimi. Ludzie otwierają się, wymieniają się kontaktami – to jest ważne!

Więcej o teatrze- studio „Harmyder” Łuckiego domu kultury – pod tym linkiem: www.garmyder.org

Przypominam, że Europejskie Dni Dobrisąsiedztwa trwają do 15 sierpnia. Program festiwalu jest dostępny tutaj: www.kordony.net lub na Facebook