Międzynarodowa konferencja Sztuka

Międzynarodowa konferencja Sztuka sakralna pogranicza polsko-ukraińskiego na Lubelszczyźnie (Lublin, 13-14.10.2005)

Konferencja rozpoczęła się 13 października 2005 r. o godz. 12.00 w auli Lubelskiego Towarzystwa Naukowego, która mieści się w Pałacu Czartoryskich przy Placu Litewskim 2 w Lublinie. Obecnych było 200 osób-naukowców i badaczy, teoretyków i praktyków, konserwatorów, historyków, historyków sztuki, filologów, muzealników, architektów, artystów, dziennikarzy, osób duchownych z wielu Kościołów,  diecezji

i państw, urzędników szczebla centralnego, wojewódzkiego, powiatowego i miejskiego, studentów różnych uczelni i z różnych krajów, pasjonatów sztuki w tym również sztuki sakralnej i cerkiewnej. Udział wzięli przedstawiciele środowisk akademickich Lwowa, Lublina, Warszawy, Krakowa, Rzeszowa, Torunia. Tworząc w ten sposób swoistą mozaikę interdyscyplinarną oraz konfesyjno-etniczno-kulturową składającą się z Polaków, Ukraińców, Białorusinów, Rosjan, Słowaków reprezentowaną przez osoby przynależące do Kościołów Prawosławnych, Greckokatolickich, Rzymskokatolickich i Protestanckich. Wszystkich zebranych łączyła troska o sacrum i piękno, które zapragnęli ratować przed profanacją.

Jako pierwsza wystąpiła Pani dr Halina Landecka – Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, następnie Pan prof. Ryszard Walczak – Wiceprezes Oddziału PAN w Lublinie oraz Pan prof. Karol Klauza – Kierownik Katedry Ikony w KUL i równocześnie członek Komisji Polsko-Ukraińskich Związków Kulturowych Oddziału PAN w Lublinie. Po wystąpieniach zabrał głos Pan Józef Różański – Dyrektor Gabinetu Wojewody Lubelskiego by wręczyć Dyplomy uznania dla prekursorów w ochronie dziedzictwa sztuki cerkiewnej w Polsce dla Pana prof. Ryszarda Brykowskiego z Warszawy, Pana Jerzego Tura z Rzeszowa, Pana dr. Jana Góraka z Lublina oraz Pana Jarosława Mowczana ze Lwowa. Na zakończenie wystąpił Pan Jerzy Tur i zapoznał zebranych ze stanem sztuki sakralnej na pograniczu polsko-ukraińskim. Po wystąpieniach wszyscy udali się do Sali kominkowej na parterze Pałacu Czartoryskich, by w nieco już swobodniejszej atmosferze przedłużać spotkanie i dyskusję.

Od godziny 14.00 obrady były kontynuowane w Instytucie Europy Środkowo-wschodniej przy ul. Niecałej 5. Konferencja „Sztuka sakralna pogranicza polsko-ukraińskiego na Lubelszczyźnie” skupiła ludzi, dla których obcowanie ze sztuką stało się życiową pasją, którzy poświęcili jej wiele lat życia i nie szczędząc wysiłku, nierzadko nawet fizycznego, pozostali wierni swojemu powołaniu. Mówiono o twórcach sztuki sakralnej znanych z nazwiska albo twórcach bezimiennych z ogromnym szacunkiem. Zasłużyli zresztą na to, pozostawiając dla potomnych dzieła, które – chociaż niejednokrotnie pozbawione należnego im kultu, zagubione gdzieś na bezdrożach, w niedostępnych chaszczach – wciąż godne podziwu.

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że nawet taki pośredni sposób obcowania ze sztuką, w wyobraźni, poprzez słuchanie tych, którzy opowiadali o ikonach, o architekturze, o drewnie – każdego w jakiś sposób to uszlachetniało. Wszyscy uczestnicy byli dla siebie nawzajem życzliwi, chętnie dzieląc się z innymi swoimi spostrzeżeniami, wrażeniami, emocjami. W świecie Sztuki przez duże „S” można było zapomnieć na chwilę o istnieniu granic. I to nie tylko dlatego, że obecnych łączyło pokrewieństwo zainteresowań i pasji. Artyści, którzy tę sztukę tworzyli, też niegdyś wymieniali doświadczenia, współpracowali ze sobą, mieli wspólne spojrzenie na otaczający ich świat, podobną wrażliwość, ich dzieła pochodziły nieraz z jednej szkoły, jednego warsztatu, pracowali pod kierunkiem tych samych mistrzów, wzajemnie się naśladowali. W dzisiejszych czasach, kiedy naukowcy i badacze analizują konkretne dzieła malarstwa czy architektury sakralnej, również współpracują ze sobą, służąc sobie wzajemnie własnym doświadczeniem. Na tej płaszczyźnie pojednanie sąsiadujących ze sobą narodów może przynieść wymierne korzyści dla rozwoju nauki i kultury każdego z krajów.

Sztuka sakralna, jak podkreślali niektórzy prelegenci, nie może być oderwana od kontekstu religijnego, kiedy turysta zwiedza kolejną drewnianą cerkiew, choćby najpiękniejszą, zaczyna odczuwać znużenie. Trzeba, by człowiek wszedł do cerkwi jako turysta, a wyszedł jako pielgrzym. W Polsce, zwłaszcza wschodniej, nie zachodzi wprawdzie obawa, że turysta znuży się nadmiarem obiektów podobnego typu, warto jednak o tym religijnym kontekście pamiętać. Właśnie tu, w Lublinie, sprawdziło się to w przypadku cerkwi z Tarnoszyna. Trudno było o lepsze ukoronowanie prezentacji tarnoszyńskiej, a dziś lubelskiej cerkwi Narodzenia NMP, której poświęcono wiele referatów, jak nabożeństwo w ścianach wypełnionych wonią kadzidła i śpiewem – zespołu kameralnego z udziałem solistów z „Pracowni Pieśni” ze Lwowa „Irmos”. W czwartkowy wieczór (od godz. 19.00), w wigilię święta Pokrowy – Opieki Matki Bożej, świątynia pogrążyła się w mroku, tylko małe płomyki świec trzymanych w rękach śpiewających oświetlały ciepłym blaskiem skupione twarze. Translokowana cerkiew ożyła, kiedy w pustej jeszcze przestrzeni pojawił się ikonostas z Teniatysk, a później kolejne ikony, chorągwie, feretron. Wymagało to pracy ponad trzydziestu wybitnych specjalistów z różnych dziedzin. Wszystkie te sprzęty i obrazy ożyły również w opowiadaniach ludzi, którzy pracowali przy ich konserwacji i montażu. Artyści, historycy sztuki i konserwatorzy ze Lwowa, Lublina, Krakowa uruchomili wyobraźnię słuchaczy, którzy mogli wkrótce zobaczyć na własne oczy, rozpoznać i porównać poszczególne fragmenty ikonostasu czy inne fragmenty wyposażenia cerkwi.

Zarówno pierwszy jak i drugi dzień sesji został poświęcony dziedzictwu sztuki na pograniczu, obszarze leżącym na styku kultury Wschodniej i Zachodniej, gdzie przez wieki tradycja bizantyjska i łacińska przeplatały się wzajemnie. Jednak historia, która tu się dokonywała pod koniec XIX i przez niemal cały XX wiek, zaskoczyła wszystkich swym upraszczającym pojmowaniem otaczającej rzeczywistości, ukazała jeżeli nie pełną ignorancję, to przynajmniej bardzo brutalne ustosunkowanie się do zjawisk kulturowych, które nie wpisywały się w ramki różnych formacji ideologicznych. Wiele cennych dzieł architektury i ikonografii z niewiadomych powodów dewastowano i niszczono albo zupełnie starto z oblicza ziemi, pomimo iż tworzyły harmonijno-estetyczną sylwetkę wielo-kulturowego pogranicza. Jednocześnie były także przykłady heroicznych wręcz działań na rzecz ratowania dzieł sztuki.

Stefan Batruch

Ks. dr Stefan Batruch jest Archidiecezjalnym Duszpasterzem Akademickim i Proboszczem Parafii Greckokatolickiej w Lublinie oraz członkiem Komisji Polsko-Ukraińskich Związków Kulturowych Oddziału PAN w Lublinie.