Dialog polsko-ukraiński

Marta Jachowicz, KAI, 27.08.2005

Zbliżać mieszkańców polsko-ukraińskiej strefy przygranicznej poprzez wspólne działania i modlitwę chcą organizatorzy spotkania w Korczminie na Lubelszczyźnie. Przez kilka dni w miejscowości przedzielonej przez granicę, po obu jej stronach trwać będą modlitwy, koncerty, rozmowy, jarmark. Ks. Stefan Batruch, organizator spotkania, proboszcz parafii grekokatolickiej w Lublinie, zapowiada, że w podzielonej wsi powstanie Transgraniczne Centrum Dialogu.Główne uroczystości odbędą się dziś, 27 sierpnia, kiedy Polacy i Ukraińcy wspólnie modlić się będą przy cudownym źródle po ukraińskiej stronie granicy. Jak podkreśla ks. Batruch, spotkanie ma być realizacją deklaracji o pojednaniu między narodami oraz głosem na rzecz otworzenia granicy Unii Europejskiej przed Ukrainą. – Chcemy zamanifestować poprzez to spotkanie, że nie chcemy, by ta granica pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą i innymi krajami Europy Wschodniej stała się żelazną kurtyną, bądź murem przesuniętym bardziej na wschód. Trzeba wspomagać społeczności w pasie przygranicznym w takich działaniach, by mogli wyrazić swoje oczekiwania związane z granicą – wyjaśnia. – W ich przekonaniu ta granica powinna być jak najbardziej otwarta, a w niedługiej przyszłości po prostu przestać istnieć. Ja mocno wierzę, że tak się stanie – dodaje.

Ks. Batruch tłumaczy, że ludzie mieszkający w strefie przygranicznej to ludzie poranieni przeszłością, którzy doświadczyli tragedii związanych z konfliktem polsko-ukraińskim. – Im osobiście jest bardzo ciężko zrobić ten krok, by rzeczywiście zrzucić z siebie ciężar bólu, cierpienia. Odczułem, że noszą w sobie takie pragnienia. Lęk, stereotypy budowane przez długie lata bardzo przeszkadzają w uczynieniu takiego kroku – mówi. Dodaje, że spotkanie poprzez wspólną modlitwę, wspólne bycie, śpiewanie, rozmowy, ma pomóc w przełamywaniu barier psychologicznych, świadomościowych, mentalnościowych, które te stereotypy budują.

Wydarzenie w Korczminie to także spotkanie młodzieżowe. Uczestniczą w nim młodzi z Ukrainy, Polski, Mołdowy i Słowacji. Duchowny zauważa, że już pierwsze chwile razem spędzone pokazały, że kraje te są jednocześnie bardzo bliskie geograficznie – i zarazem różne i podzielone. – Lata, poświęcone na to, by narody Europy Środkowo-Wschodniej oddzielić od siebie, izolować pasem granicznym, ale również murem psychologicznym, emocjonalnym, oni jako kolejne pokolenie nadal to odczuwają – mówi. Podkreśla, że potrzeba spotkań młodych z Europy Środkowo-Wschodniej takich jak spotkania na Zachodzie, w których częściowo ta młodzież bierze udział, najczęściej polska. – Takich spotkań na dużą skalę w Europie Środkowo-Wschodniej nie ma. A one są bardzo potrzebne dla zintegrowania się młodych między sobą. Nawet wewnątrz narodów słowiańskich, ale i w szerszym znaczeniu. I ten udział młodych z czterech krajów, nawet małej grupy 50 osób, jest jakimś krokiem w tym kierunku – mówi ks. Batruch.

Organizatorzy nie chcą poprzestać na jednorazowym wydarzeniu. Zapoczątkowane w ubiegłym roku wydarzenia będą miały swój ciąg dalszy. Dlatego w Korczminie ma powstać Transgraniczne Centrum Dialogu. – Chcemy by odnawiając takie miejsca, poddając konserwacji, stały się one miejscami spotkań, które łączą a nie dzielą – mówi ks. Batruch.

Świątynia w Korczminie to najstarszy zabytek drewniany na Lubelszczyźnie, znajduje się w niej siedemnastowieczna ikona. W latach 50. XX wieku świątynię od cudownego źródła i kaplicy oddzieliła granica państwowa i zasieki. Wieś podzielona została na dwie części. – Sama granica stała się pewnym magicznym pasem – mówi ks. Batruch. Tablice informujące o bliskości pasa granicznego widniały w odległości już około 20 km od granicy. – To już miało wywoływać pewien dreszcz niepokoju, uczucie, że zbliżamy się do strefy szczególnego zagrożenia, ważnej. Pas graniczny był pasem o ogromnym ładunku emocjonalnym negatywnym. Chcemy to zmienić – mówi duchowny i wyjaśnia, że w Korczminie udało się to zrobić dzięki uprzejmości polskiej i ukraińskiej Straży Granicznej. Pogranicznicy zgodzili się na przejście granicy w miejscu, gdzie nie ma oficjalnego przejścia granicznego. Granica będzie otwarta jeszcze przez pewien czas w niedzielę, by ci, którzy przejdą przez nią i zanocują u sąsiadów, mogli wrócić do domów.

Planowane Centrum Dialogu ma powstać na bazie odtwarzanego zespołu sakralnego, istniejącego tu do II wojny światowej. W jego skład wchodziły świątynia i jej otoczenie razem z dzwonnicą, domem parafialnym, świetlicą. Do Korczmina zostanie przeniesiony budynek drewniany z początku XX wieku z zespołu klasztornego w Turkowicach, gdzie obecnie mieści się szkoła rolnicza. Przeniesiona zostanie także dzwonnica. Inicjatorzy projektu chcą odtworzyć aleję łączącą polski Korczmin z jego częścią po drugiej stronie, gdzie znajduje się źródło z kaplicą, a która dziś nazywa się Stajewka. Ta kaplica również otrzyma nową formę. Cały zespół sakralny będzie tworzyć miejsce spotkań, centrum dialogu, który będzie miał siedzibę w translokowanym budynku. W planach jest także przynajmniej częściowe odtworzenie zespołu dworskiego, który znajdował się w Korczminie i otworzenie pieszego i rowerowego przejścia granicznego dla celów turystycznych. Odpowiedni wniosek już został złożony. Opiekunowie miejsca chcą stworzyć przygraniczny szlak turystyczny, który obejmowałby zabytki z Ukrainy i z Polski. – Wierzę, że takich miejsc, nawet większych, będzie powstawać wzdłuż granicy coraz więcej – deklaruje ks. Batruch.

Sobotnie uroczystości rozpocznie pochód do cudownego źródła z ikoną korczmińską oraz ikoną bł. księdza Emiliana Kowcza. Jak wyjaśnia ks. Batruch, greckokatolicki duchowny, który zginął w obozie koncentracyjnym na Majdanku, przekraczał granice w symbolicznym znaczeniu -narodowościowe i konfesyjne. Na granicy młodzi z czterech krajów przedstawią wspólnie przygotowany happening. Po stronie ukraińskiej odbędzie się liturgia o pojednanie. Udziale uroczystościach zapowiedzieli hierarchowie z Ukrainy i z Polski, z Kościołów rzymsko i greckokatolickiego, przybędą metropolita przemysko-warszawski abp Jan Martyniak i biskup sokalski Michajło Kowtun, delegowani przez kard. Huzara.

Po powrocie na stronę polską uczestnicy podpiszą akt erekcyjny Centrum Dialogu Transgranicznego, wmurowany zostanie kamień węgielny. Potem rozpocznie się jarmark z koncertami zespołów grającymi folk i muzykę pogranicza, i targami sztuki regionalnej. Odbędą się także spotkania organizacji pozarządowych oraz władz samorządowych. Spotkanie zakończy ognisko.